Ogórki na małosolne

W okresie zimowym nie mamy takiego dostępu do świeżych warzyw jak latem. Co prawda sklepy wielkopowierzchniowe importują z różnych zakątków świata warzywa i owoce. Oferują nam je praktycznie przez cały rok, jednak ich smak i zapach nie jest taki sam jak wiosną czy w lecie. Mamy wtedy na bazarach i lokalnych ryneczkach wysyp naszych rodzimych odmian warzyw, na które czekaliśmy kilka miesięcy. Chętniej wtedy kupujemy ogórka, pomidora, rzodkiewkę, marchewkę, pietruszkę, seler, pora i inne warzywa. W naszej kuchni świeże warzywa wypierają na pewien czas wędliny i inne wyroby rzeźnicze. Kupujemy wtedy często ogórki na małosolne, którymi po wstępnym ukiszeniu delektujemy się niezmiernie. Nowalijki, czyli świeże warzywa pojawiające się na rynku wczesną wiosną, muszą być uprawiane pod osłonami, w foliach i szklarniach. Szklarnie i folie żeby wydłużyć okres wegetacyjny warzyw są praktycznie przez cały rok ogrzewane. Są one coraz bardziej nowoczesne, komputery sterują nie tylko ogrzewaniem, ale także podlewaniem i doborem oprysków i nawozów. Gospodarstwa takie są tez coraz większe i wprowadzana jest tam w coraz większym stopniu automatyka, która ułatwia prowadzone tam pracę. Niestety w dzisiejszych czasach bardzo trudno kupić produkty rolne, które nie są opryskiwane i sztucznie nawożone. W naszych warzywach coraz więcej pierwiastków chemicznych, które nie powinny się w nich w ogóle znaleźć. Rozwój technologii i chęć zwiększenia plonów niestety wpływa na nasze zdrowie. Należy się zastanowić czy pierwsze pojawiające się plony wczesną wiosną są zdrowe i warte zakupu, może lepiej poczekać kilka tygodni na bardziej naturalne warzywa. Wysiew do gruntu nasion warzyw na naszych polach następuje dopiero wiosną, a plony zbieramy latem i jesienią. Na polach warzywa dojrzewają w naturalnym słońcu, najczęściej podlewane są wodą opadową. One również nie są wolne od chemii z oprysków i nawozów, ale mają w sobie zdecydowanie mniejsze ich stężenie od odmian uprawianych w szklarniach i foliach.